Czemu ludzie nie rozstają się ze swoimi smartfonami?

uzaleznienie od smartfonu

„Odłóż ten telefon” – brzmi znajomo? Oczywiście. To standard w dzisiejszych czasach. Wiele osób nie potrafi nawet na moment rozstać się ze swoją komórką. Według badania przeprowadzonego przez SW Research na zlecenie tedee, aż 84 proc. ankietowanych codziennie lub prawie codziennie używa swojego smartfona. Telefony od dawna nie służą nam tylko do dzwonienia i pisania SMS-ów. Producenci komórek oraz twórcy aplikacji prześcigają się w udogodnieniach oferowanych swoim użytkownikom.

Pojawia się podstawowe pytanie. Skoro smartfony tak bardzo ułatwiają nam życie i upraszczają wiele codziennych czynności, czy ludzie na pewno powinni zwracać sobie nawzajem uwagę za częste trzymanie telefonu w ręce?

Najważniejszy towarzysz podróży

Papierowa mapa samochodowa i tradycyjny przewodnik turystyczny – zapewne niewiele osób pamięta jeszcze wakacyjne wojaże z takimi akcesoriami. Obecnie zastąpiły je przecież mapy Google oraz blogi internetowe. Aż 77 proc. ankietowanych używa swojego telefonu do nawigacji i poruszania się w terenie, podczas gdy 45 proc. wykorzystuje go do potwierdzenia rezerwacji lub prawa dostępu np. do hotelu czy odprawy na lotnisku.

– Nie wyobrażam sobie wyjazdu na wakacje bez mojego smartfona. Korzystam z niego na wielu etapach podróży, tj. zarówno podczas planowania wakacji, przygotowywania listy rzeczy do spakowania, przeprowadzania odprawy lotniczej, poruszania się po miejscu, w którym spędzam mój urlop czy kupowania z wyprzedzeniem biletu do muzeum, by ominąć stanie w kolejce. Takie są przecież fakty – czasy, w których jeździliśmy na wakacje bez telefonów minęły bezpowrotnie.  Smartfony pozwalają nam wyeliminować niepotrzebny stres, utrzymywać kontakt z bliskimi, którzy nie mogą towarzyszyć nam podczas wyjazdu i w pełni cieszyć się trwającym urlopem – komentuje Paweł Bijata, Dyrektor pionu marketingu w firmie Gerda.

Strażnik naszego bezpieczeństwa

Polacy mają wiele obowiązków, a w związku z tym rośnie liczba spraw, o których muszą pamiętać każdego dnia. Odebranie dziecka z przedszkola, szybki przejazd pomiędzy miejscem pracy a siłownią, oddanie książek do biblioteki – to tylko kilka z długiej listy, z którą ludzie zmagają się na co dzień. Zatem, nic w tym dziwnego, że działając w pędzie, by zrealizować wszystkie punkty ze swojej „To-do list”, zdarza im się zapomnieć o zamknięciu drzwi lub nie mają pewności, czy to zrobili. Również w realizacji takich zmagań niezwykle pomocne okazują się smartfony.

– W XXI wieku istnieje szereg rozwiązań, które uławiają codzienne funkcjonowanie. Jednym z nich jest smartlock, czyli inteligentny zamek, który umożliwia sterowanie drzwiami do mieszkania lub domu za pomocą aplikacji w smartfonie Przykładem takiego produktu na rodzimym rynku może być zamek tedee powered by Gerda. Jego użytkownicy mogą korzystać m.in z funkcji zdalnego otwierania i zamykania drzwi, dzięki czemu nie muszą nosić ze sobą kluczy i mogą zdalnie wpuścić do mieszkania sąsiadkę, która przyszła podlać kwiaty lub przyjaciela, który wpadł z niezapowiedzianą wizytą, gdy nas nie było w domu.

Ponadto mają również dostęp do dziennika zdarzeń, który pokazuje, kto w danym momencie otworzył drzwi i czy np. dziecko wróciło ze szkoły do domu. Badania jasno pokazują, że w przyszłości będzie rosła popularność takich rozwiązań. Już teraz 16 proc. osób używa telefonu do sterowania sprzętami typu smart home, a 38 proc. deklaruje, że chciałoby mieć w swoim domu inteligentny system bezpieczeństwa zintegrowany z urządzeniem mobilnym. Ponadto, 31 proc. chciałoby korzystać ze smartlocka sterowanego smartfonem – dodaje Paweł Bijata, Dyrektor pionu marketingu w firmie Gerda.

Udogodnienie na wielu płaszczyznach

Poza dbaniem o bezpieczeństwo, smartfony mają jeszcze wiele innych zastosowań. 89 proc. ankietowanych używa ich do robienia zdjęć, 73 proc. za ich pomocą słucha muzyki i ogląda filmy, dla 72 proc. jest to narzędzie do korzystania z bankowości elektronicznej, 67 proc. traktuje je jako osobisty kalendarz i notatnik, a 40 proc. jako kartę płatniczą. Jak widać, telefony komórkowe są nam potrzebne właściwie w każdym momencie dnia. Oczywiście – jesteśmy w stanie funkcjonować bez nich i używać tradycyjnego aparatu, papierowego notatnika czy klasycznej, plastikowej karty debetowej. Jednak, po co utrudniać sobie życie?

Dlatego następnym razem, gdy zobaczymy w kawiarni osobę, która popijając kawę, będzie patrzyła w telefon lub jadąc autobusem nie będzie odrywała wzroku od swojego smartfona, warto nie myśleć o niej negatywnie. Może akurat czyta książkę, dokonuje opłat lub sprawdza, czy dziecko wróciło ze szkoły do domu. Są to w końcu normalne codzienne życiowe czynności. Technologia nam je tylko ułatwia.