Edie Sedgwick - podróż w modne lata 60-te

żyj
Edie Sedgwick

Ikona lat 60- tych, legendarna Edie Sedgwick oczarowywała prawie każdego napotkanego na swojej drodze. Od Andiego Warchola po Boba Dylana. Jej życie było krótkie, ale burzliwe jak epoka, w której żyła i w której zostawiła ogromny ślad. Była modelką, aktorką, muzą, duszą towarzyską. Była częścią rewolucji seksualnej oraz artystycznej i wzbudzała zainteresowanie, gdziekolwiek się pojawiała. Andy Warchol powiedział o niej: “Tylko jedna osoba fascynowała mnie bardziej niż wszyscy, których spotkałem wcześniej. I ta fascynacja, której doświadczyłem była prawdopodobnie pewnego rodzaju miłością”.

 

 

Młodość Edie Sedwick

Edie Sedwick wychowała się na ranczu w Santa Barbara w Kalifornii, podporządkowana woli ekscentrycznej i targanej chorobami psychicznymi arystokratycznej rodziny Sedgwicków, której pozycja społeczna ugruntowała się jeszcze za czasów kolonialnych. Szkoła pozbawionego emocji i często agresywnego (również seksualnie) ojca doprowadziła ja do depresji i anoreksji, dlatego też rodzina wysyłała ją wielokrotnie do szpitala psychiatrycznego. Podczas jednego z pobytów w szpitalu zaszła w ciążę z innym pacjentem i została zmuszona do aborcji. Jak sama przyznała po latach, to zdarzenie całkowicie ją złamało. Do tego w ciągu półtora roku straciła dwóch braci. Francis „Minty”, alkoholik od 15 roku życia, popełnił samobójstwo w szpitalu psychiatrycznym, a Bobby, również nękany zaburzeniami psychicznymi, zginął w wypadku motocyklowym.

Wrażliwość młodej Edie znalazła ujście w sztuce. Młoda artystka bez problemu dostała się do Royal College of Art w Cambridge, jednak to miejsce okazało się dla niej zbyt małe. Postanowiła wyjechać do Nowego Jorku i tam rozkręcić swoją karierę. Jak się później okazało, blichtr wielkiego świata dał jej tylko złudne i krótkotrwałe szczęście. Pomimo że żyła tylko 28 lat, swoimi doświadczeniami mogłaby obdzielić kilku ludzi.

 

Wrażliwość, która popchnęła ją do świata mody

W latach sześćdziesiątych była jednym z pierwszych zwiastunów nadchodzącej mody na wygląd heroin chic, którego charakterystyczne cechy to blada cera, cienie pod oczami, wyraźnie zarysowane kości policzkowe, niezdrowa, androgeniczna sylwetka i niedbale ułożone włosy. Jej wizerunek w upojeniu alkoholowym i narkotykowym, zamiast przerażać – fascynował. Zachwycał się nią Bob Dylan, który poświęcił jej część albumu „Blonde on Blonde” i pod wpływem Edie napisał „Like a Rolling Stone”. Muza Warhola inspirowała też The Velvet UnderGround i, znacznie już później, niezliczonych wykonawców, w tym zespół The Cult. Chyba stąd jej przydomek – „It Girl”, dziewczyna, która ma to „coś”. Edie nie była przyzwyczajona do sławy. I choć według redaktor naczelnej „Vogue” Diany Vreeland Edie Sedgwick była „doskonałym wzorcem nowej kultury”, ona miała na ten temat zupełnie odmienne zdanie: „Kiedy nazywano mnie dziewczyną roku, supergwiazdą i podobnym badziewiem, moje działanie było wtedy wynikiem psychicznych zaburzeń. Robiłam sobie z twarzy maskę, a przecież byłam dość ładna. Nosiłam te ciężkie rzęsy jak skrzydła nietoperza i ciemne kreski pod oczami. Ścięłam moje długie, ciemne włosy, ogołociłam je i farbowałam na srebrny i blond. Ale to wszystko wynikało z przykrych doświadczeń, które mnie spotkały. Moja panika wychodziła ze mnie w bardzo fizyczny sposób… a oni zrobili z tego trend w modzie”.

 

Niedbałość, która stała się modna

Strój Edie bazował na prostych ubraniach zestawionych z odważnymi dodatkami – dużą ilością biżuterii, zawadiackim nakryciem głowy i obowiązkowym papierosem w dłoni, nadającym stylizacji rysu femme fatale. Edie, jak sama przyznała, zapoczątkowała modę na noszenie czarnych rajstop w zestawieniu z tuniką przez… lenistwo. Uczęszczała na lekcje tańca jazzowego, gdzie ubierała się w przylegające do ciała ubrania i często wychodziła tak na ulicę. Jej niedbałość była na tyle interesująca, że młode kobiety szybko zaczęły się na niej wzorować. W 1965 roku gazety ogłosiły ją dziewczyną roku. Stałe elementy garderoby Edie Sedgwick: czarne rajstopy, bluzki w biało czarne paski, futra, luźne koszule i sukienki w kształcie litery A.

Intensywne życie, psychodelia lat 60 tych i autodestrukcyjne zapędy zrobiły swoje – Edie coraz bardziej nieobliczalna, zażyła śmiertelną dawkę barbituranów. Umarła w wieku 28 lat w listopadzie 1971 roku. Dla niektórych została w pamięci jako celebrytka-narkomanka czy nieszczęsna “ikona mody”, ale w pamięci wielu osób zostanie na zawsze “aniołem ze złamanym skrzydłem”

 

 

zdj. Fred Eberstadt

źródło: stashafashion.com


Statystyki:
Data dodania: 2017-10-11 09:03:41
Autor:

Atagata Agata Mickiewicz

Artystka i projektanka mody, zamieszkująca w ostatnich latach na przemian Polskę, Amsterdam i Paryż. Ukończyła Wrocławską Akademię Sztuki na Wydziale Rzeźby oraz Wydział Mody w Amsterdamskiej Gerrit Rietveld Academy. W międzyczasie miała...

MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE
Realizacja b2net.pl
Copyright 100 club 2015. All rights reserved.