10 wymówek, które wymyśli Twoje dziecko, aby nie pójść szybko spać

kochaj
Dziecko śpi

Każdy rodzic wie, że nakłonienie dziecka, by poszło spać to nie lada wyzwanie. Z przymrużeniem oka prezentujemy Wam wymówki, których używają nasze słodkie pociechy, by jak najdłużej odwlec ten moment.

 

„Jestem głodny”

Zasada mówiąca o tym, że ostatni posiłek należy jeść na kilka godzin przed snem może przemówi do starszych dzieci, ale nie wydaje mi się, by 2-latek przejął się tym ograniczeniem. Bardzo trudno zorientować się czy dziecko rzeczywiście czuje głód, czy po prostu próbuje odwlec moment pójścia spać. Reakcja na tę potrzebę to już oczywiście indywidualna sprawa każdego rodzica. To przecież Wy najlepiej znacie swoje dziecko.

 

„Chce mi się pić”

Człowiek nie wielbłąd, pić musi. Dziecko też. A że pragnienie męczy je właśnie wtedy, gdy trzeba iść spać? Nic na to nie poradzicie. Możecie za to spróbować “przechytrzyć” Waszą pociechę i wcześniej postawić przy jej łóżku butelkę wody lub soku (albo innego napoju, który akurat pije). Oczywiście nie gwarantuje to powodzenia w utrzymaniu dziecka w łóżku. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że zaproponowany przez Was napój nie przypadnie mu do gustu i będzie chciało samo pójść do kuchni, by coś wybrać.

 

„Muszę umyć zęby”

Nauczyliście swoje dziecko, że po każdym posiłku trzeba myć zęby? To znak, że zapamiętało tę lekcję bardzo dokładnie. I jak tu teraz wytłumaczyć, że od każdej reguły są wyjątki? Nie możecie tego zrobić, bo wyjdziecie na niekonsekwentnych, a dziecko na pewno się zorientuje, że coś kręcicie. Dlatego nie pozostaje Ci nic innego jak pójść z nim do łazienki i pozwolić mu wyszorować ząbki.

 

„Chcę siusiu”

Z tym argumentem trudno walczyć i nawet nie wypada próbować. Chyba, że chcecie ryzykować konieczność zmiany pościeli w środku nocy. Ale czy warto? Lepiej uwierzyć dziecku na słowo i zaprowadzić je do łazienki. A potem mieć nadzieję, że nie użyje tej wymówki po raz drugi.

 

„Jest za ciepło / za zimno”

Zdarza wam się narzekać na pogodę? Nie odpowiadajcie, to pytanie retoryczne. Nic więc dziwnego, że Wasze dziecko też ma problem z panującą w domu temperaturą. Czasami jest mu za zimno, czasami za gorąco. A to wystarczy, by mieć problem z zaśnięciem. Wydawać by się mogło, że można sobie z tym poradzić. Wystarczy znaleźć dodatkowy koc albo otworzyć na chwilę okno. Nie gwarantujemy jednak, że to pomoże, ale spróbować warto.

 

„Nie chcę spać sam”

Nawet jeśli dziecko już nauczyło się spać we własnym łóżku, prędzej czy później przychodzi taki moment, gdy chce nocować z rodzicami. A wtedy bardzo ciężko je przekonać, że to zły pomysł. Można oczywiście ulec i zabrać malucha do swojego łóżka. Wtedy istnieje jednak ryzyko, że to Wy będziecie mieli problem z zaśnięciem. I żadna wymówka nie będzie Wam do tego potrzebna.

 

„Przeczytaj mi jeszcze jedną bajkę”

Umawiacie się na jedną bajkę na dobranoc? Nie szkodzi. Jeśli dziecko nie zdąży zasnąć przed jej zakończeniem, na pewno będzie miało ochotę posłuchać kolejnych przygód swoich ulubionych bohaterów. Pamiętajcie więc, by czytać wolno, nie za głośno, a nawet trochę monotonnie. Takiego lektora nie sposób słuchać zbyt długo, więc jest szansa, że wasza pociecha zaśnie w końcu z nudów.

„A gdzie moja ulubiona zabawka?”

Ulubiona zabawka to oczywiście pojęcie względne. Dziecko może mieć w swoim łóżku nawet dziesięć maskotek, a i tak upomina się o tę jedną, której brakuje. Gorzej, gdy zabawka akurat nie leży w zasięgu Waszej ręki, a pociecha upiera się, że bez tego konkretnego misia czy kotka nie zaśnie. Wtedy nie pozostaje Wam nic innego jak zabrać się za poszukiwania. Im szybciej to zrobicie, tym szybciej dziecko pójdzie spać. Chyba, że przypomni sobie o innej, ulubionej zabawce.

 

„Pobawmy się jeszcze!”

Jest czas na zabawę i czas na sen. Ale jak odróżnić jedno od drugiego? Chyba nikt nie ma wątpliwości, że dzieci nie posiadły tej umiejętności. Zabawa jest dla nich najlepszym sposobem na spędzenie czasu i trudno im wytłumaczyć, że w danym momencie powinny odpocząć. Tym bardziej, że dzieci, w przeciwieństwie do ich rodziców, nigdy nie są zmęczone.

 

„Mam iść spać? Przecież jest jeszcze jasno”

Nawet jeśli zasłonicie rolety, dziecka nie da się oszukać. Jeśli na dworze jest jeszcze jasno, na pewno nie zrozumie dlaczego już musi iść do łóżka. Przecież śpi się w nocy, a nie w dzień. Trzeba więc liczyć na to, że przekonają je Wasze argumenty. Pamiętajcie, nadzieja umiera ostatnia! 

Wasze dzieci używają podobnych wymówek? A może mają bardziej kreatywne pomysły? Oczywiście, dopuszczamy też możliwość, że ten problem was nie dotyczy. Jeśli tak jest, gratulujemy i trochę zazdrościmy.

 


Statystyki:
Data dodania: 2018-01-10 08:22:55
Autor:

Małgorzata Stromczyńska

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Podczas studiów aktywnie działała w studenckim Radiu Meteor. Jednak praca „radiowca” stała się dla niej raczej hobby niż pomysłem na życie....

MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE
Realizacja b2net.pl
Copyright 100 club 2015. All rights reserved.