Z butelki, czy z kranu?

Woda z kranu z reguły nie kojarzy się zbyt dobrze, a już na pewno mało kto pomyśli, żeby zabrać ją na trening! Przez większość konsumentów nie jest brana pod uwagę w kontekście codziennego spożywania. Dlaczego tak się dzieje? Głównie przez niewiedzę i ślepe zaufanie do wód butelkowanych źródlanych, bądź mineralnych. Jednak nie zawsze woda ze sklepu będzie lepsza od zwykłej „kranówki”.

Co ciekawe wody kranowe podlegają licznym kontrolom, sprawdzane są aż 62 parametry określone przez Światową Organizację Zdrowia, czym nie mogą poszczycić się wody butelkowane. Jedyny problem z wodą z kranu mogą stanowić stare, zaniedbane rury doprowadzające wodę do budynku, ale i na to jest dobra rada, mianowicie domowe filtry.

 

Czy sportowcy mogą pić „kranówkę”?

Jak zatem ma się woda z kranu w kontekście nawadniania biegacza, czy innej osoby, podejmującej aktywność fizyczną? Zapewne bardzo dobrze, gdyż w wielu przypadkach na tzw. „wodopojach” w czasie biegów ulicznych serwowana jest woda źródlana o znikomej zawartości związków mineralnych oraz o niestabilnym składzie (oznacza to, że inny skład woda prezentuje w momencie ujęcia, a inny w momencie spożycia, zwłaszcza, jeśli jest nieodpowiednio przechowywana, np. w zbyt naświetlonym miejscu). Wypicie zbyt dużej ilości takiej wody może przynieść wręcz negatywne skutki, gdyż spowoduje wypłukanie minerałów z organizmu, w tym jakże cennego potasu, który jest odpowiedzialny m.in. za prawidłową pracę serca. Przeciętna woda źródlana zawiera ok. 200 mg składników mineralnych w litrze, a kranówka co najmniej 300 mg/litr. Co ciekawe znacznie więcej dobroczynnych pierwiastków znajduje się w wielu innych produktach, które spożywamy na co dzień.

 

Zapotrzebowanie na pierwiastki a nawadnianie

Trochę konkretów odnośnie wody źródlanej (info z pro-test), by pokryć dzienne zapotrzebowanie na wapń, które średnio wynosi 1000 mg, musielibyśmy wypić prawie 23 l wody Żywiec Zdrój lub Kropli Beskidu albo ponad 9 l Nałęczowianki lub blisko 5 l Muszynianki. Zapotrzebowanie na magnez (300 mg) pokryłoby natomiast wypicie dziennie ponad 54 l wody Żywiec Zdrój, 15,5 l Kropli Beskidu, niemal 14 l Nałęczowianki lub prawie 2,5 l Muszynianki. To wszystko przy założeniu, że składniki mineralne byłyby wchłaniane przez nasz organizm w 100%. Tak się jednak nie dzieje, więc nie upatrujmy w wodzie źródlanej, czy nawet mineralnej jedynego źródła życiodajnych pierwiastków! O tym, że woda z kranu ma całkiem wysoką zawartość minerałów może świadczyć choćby osad w czajniku, zwany kamieniem, a to nic innego jak związki wapnia i magnezu, jakże ważne podczas wysiłku.

Czystość wody z kranu można sprawdzić jeśli ma się dostęp do żywych małż! Te skorupiaki są bardzo wrażliwe na wszelkie zanieczyszczenia i w kontakcie z nimi po prostu zamykają skorupy.  Jeśli jednak nie mamy takiego skorupiaka pod ręką, to po prostu kupmy filtr do wody z kranu.

Świadomość konsumentów stale rośnie, czego przykładem są turyści ze Stanów Zjednoczonych, czy krajów Europy Zachodniej, którzy to w polskich restauracjach zamawiają właśnie wodę z kranu! Zatem na zdrowie!

Justyna Mizera
Justyna Mizera

Dietetyk sportowy, specjalizuję się w żywieniu i suplementacji sportowców. Posiadam wykształcenie dietetyczne oraz kilkuletnie doświadczenie w układaniu skutecznych diet m.in. mistrzom świata i olimpijczykom, ale też osobom otyłym oraz dzieciom. Startowałam w ogólnopolskich zawodach w fitness sylwetkowym, uczestniczyłam też w 2 półmaratonach (Wiedeń, Łódź) oraz biegach na 5, 8 i 10 km w kraju i za granicą.

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.




Nie przegap najświeższych informacji!

MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE