Jak zdystansować się do swoich problemów?

Podejście do problemów może być różne. Najmniej pożyteczny wydaje się skrajnie pesymistyczny stosunek do trudnych kwestii, kiedy to widzi się wszystko w czarnych barwach, nadając ogromną ważność nawet błahym sprawom. Są i tacy, którzy kompletnie nie przejmują się swoim losem, ale tym samym zaniedbują swoje obowiązki, co z kolei zawsze prowadzi do fatalnych skutków na różnych płaszczyznach życiowych. Postawą najbardziej korzystną jest natomiast zdrowy dystans do każdego problemu, z którym się stykamy. O tym, jak się tego nauczyć, dowiesz się w niniejszym artykule.

 

Nadmierne nadawanie ważności

Większość ludzkich problemów rodzi się z nadawania nadmiernej ważności sprawom, które niekoniecznie musiałyby być przez nas postrzegane jako kłopotliwe. Dosłownie każda sytuacja lub osoba może stanowić źródło zmartwień – wszystko zależy od indywidualnej perspektywy. Bardzo niekorzystnie jest widzieć wszystko w czarnych barwach, ponieważ w ten sposób nakładamy na siebie ciężar, który w większości wypadków nie ma realnych podstaw. W dzisiejszym świecie, w którym tak wiele się dzieje, przeciętny człowiek nie posiada luksusu całkowitej wolności od trudnych kwestii, ale lwia ich część to sprawy błahe i niezbyt istotne z racjonalnego punktu widzenia.

Odwiedziny dalekiej rodziny, niezbyt udane stosunki z jednym ze współpracowników, a nawet “trudny” wybór sukienki na wesele znajomego – wszystkie te sytuacje nie wydają się na tyle ważne, aby się nimi przejmować w kontekście spraw, które naprawdę się liczą. Mimo wszystko powszechnym jest, że potrafimy na zapas zamartwiać się lub zadręczać jeszcze drobniejszymi kwestiami. Świadomość takiego irracjonalnego podejścia może wiele zmienić, bo wówczas potrafimy zauważyć, że nasze “przejmowanie się” niejednokrotnie zakrawa o czystą przesadę. Wtedy opłaca się po prostu machnąć na coś ręką i w ten sposób przestać się niepotrzebnie zadręczać.

Zawsze, gdy staniesz przed sytuacją, która wzbudza w Tobie poczucie niepokoju, nadmiernej troski bądź innych negatywnych emocji – zadaj sobie tego typu pytania: “Czy rzeczywiście jest się czym martwić? Jakie najgorsze konsekwencje mogą się pojawić, jeśli coś mi się nie uda/nie pójdzie zgodnie z moim planem? Czy NAPRAWDĘ jest się czego bać?”. Tak tworzy się zdrowy dystans do problemów, które już nie mają nad nami takiej władzy, jaką miały wcześniej.

 

Większość czarnych scenariuszy nigdy się nie wydarza

Pesymistyczne podejście, którym niejednokrotnie kieruje się umysł człowieka (będący pod ścisłym wpływem działania układu hormonalnego) bywa nad wyraz sugestywne. Zmyślnie stworzona wizja negatywnego rozwoju wydarzeń może wydawać się więc czymś zupełnie realnym. Wniosek z tego taki, że podobne nastawienie w znaczny sposób “nagina” to, jak się sprawy mają naprawdę. Dobrze mieć wówczas świadomość, że podczas tworzenia negatywnych obrazów dotyczących przyszłości w naszej głowie – stajemy się częściowo pozbawieni umiejętności pozytywnego spojrzenia na pozornie trudne okoliczności.

Bywa, że dopiero określone doświadczenia pokazują nam, że większość niepewnych bądź stresujących sytuacji, przed którymi stoimy – bardzo często nigdy się nie wydarza. Pamiętając o tym fakcie, znacznie łatwiej jest zdystansować się do swoich problemów, które w znacznej mierze nie okazywały się takie straszne, jak sądziliśmy, że się okażą lub w ogóle nie miały miejsca.

 

Co jeszcze może pomóc?

Problemy mają szczególną cechę – jeśli nie są w porę rozwiązywane, zaczynają się nawarstwiać, tworząc wyjątkowo przytłaczający ciężar, a to może w skuteczny sposób paraliżować nasze działania, nawet te, które wcześniej przychodziły bez wysiłku. Dlatego tak ważne jest postrzeganie trudnych kwestii, jako okazji do rozwoju i pokonywania wyzwań. Warto uporządkować swoje życie na tyle, aby nie było w nim miejsca na zaległości i sprawy, które powinno się realizować bądź rozwiązywać na bieżąco. Wiele obowiązków ciąży nam na duszy dłużej niż powinna, ponieważ coś, co można by załatwić w jeden dzień, może stanowić zaległe zadanie sprzed kilku miesięcy.

Oprócz systematycznego “odhaczania” bieżących rzeczy małej wagi i nienadawania nadmiernej ważności problemom, w dystansowaniu się do nich może pomóc regularny wysiłek fizyczny, który prowadzi do zwiększonej produkcji endorfin w organizmie (hormonów szczęścia). Umysł pozytywny, to umysł bardziej kreatywny (znajdowanie odpowiednich rozwiązań) i odporny na negatywne myślenie, które bardzo często dominuje nad pożądanym, racjonalnym podejściem.

Gorąco polecam również praktykę medytacji, dzięki której zyskujemy większą kontrolę nad własnymi emocjami, a tym samym – potrafimy realistycznie spojrzeć na problemową sytuację, która może się taka wydawać tylko na pierwszy rzut oka. Umiejętność dystansowania się do swoich problemów jest bardzo istotna i z pewnością warto ją opanować. Trudne kwestie są nieodłączną częścią naszego życia, ale to na ile pozwalamy im “wejść sobie na głowę” – zależy tylko od nas.

Marcin Kwieciński
Marcin Kwieciński

Twórca bloga Coaching Time. Od pięciu lat zajmuje się rozwojem osobistym i tematyką relacji międzyludzkich. Miłośnik psychologii, sportu i mocnego rocka, stawiający na najbardziej skuteczne rozwiązania dotyczące zmian.

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.




Nie przegap najświeższych informacji!

MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE