Jak przygotować się do wyjazdu z dzieckiem w góry?

dwójka dzieci przyglądających się krajobrazowi górskiemu

Czy można wyjechać w góry z małym dzieckiem? Wiele osób pewnie się zdziwi i stwierdzi, że nie. Bo przecież już po półgodzinnym spacerze marudzi, że bolą je nogi, a wędrówka po szlaku górskim to przecież kilka godzin. Owszem, to nie spacerek po parku. Ale paradoksalnie góry wzbudzają w dzieciach tyle radości i zachwytu, że zapominają o czasie i zmęczeniu.

 

Wybieramy szlak

Najważniejsze to odpowiednie przygotowanie. Wybór szlaku to podstawowa rzecz przy planowaniu wakacji w górach. Trzeba dostosować go do wieku i możliwości dziecka. Na przykład Sudety są doskonałym wyborem, gdy wędrujemy z malutkim dzieckiem w nosidełku lub z dzieckiem powyżej 4. roku życia. Młodsze będą się nudzić, bo szlak jest dla nich za długi i zbyt trudny. Wówczas wybieramy szlaki przyjazne wózkom. Znajdziemy je np. w Tatrach i tam możemy zabrać naszego dwu-, trzylatka. Na niektórych szlakach dostępne są też bryczki konne lub kolejki. Podobnie jest w Beskidzie Śląskim oraz w Gorcach. Gdy dziecko może część szlaku pokonać, jadąc, żaden szczyt nie będzie dla niego straszny. Wybierając szlak, powinniśmy też zwrócić uwagę, czy nie będzie zbyt nasłoneczniony, czy jest dobrze oznaczony oraz czy po drodze będzie dostępna jakaś gastronomia. Jeśli nie, pamiętajmy o zabraniu prowiantu.

 

Ubranie i buty

W górach pogoda potrafi się zmieniać błyskawicznie, dlatego najbezpieczniej ubrać dziecko na cebulkę. Kilka warstw cieńszych ubrań lepiej grzeje niż jedna gruba. Poza tym gdy jest za ciepło, można je po kolei zdejmować, a gdy za zimno, włożyć. Pamiętajmy też o wierzchnim ubraniu przeciwdeszczowym i zapasowych skarpetach. Dzieci lubią wynajdywać kałuże i wskakiwać w małe strumyczki, a mokre ubranie to prosta recepta na przeziębienie. Przed słońcem natomiast powinna chronić głowę czapka z daszkiem albo kapelusik z szerszym rondem. W chłodniejsze dni, zwłaszcza wiosną i jesienią, sprawdzi się czapeczka bawełniana.

Podobnie jest z obuwiem, trzeba je dobrze wybrać. Na wyprawy górskie musi być lekkie, oddychające, wygodne, nieprzemakalne i wytrzymałe. W górach łatwo o kontuzję, dlatego buty muszą mieć solidną podeszwę i wysokie sznurowane cholewki, które będą chronić kostkę przed urazami. Do tego bezszwowe bawełniane skarpety i dziecko może bezpiecznie maszerować, a nawet wdrapywać się na skałki.

Natomiast maluszki, które zdobywają szczyty w nosidełku, powinny być ubrane troszkę cieplej niż dzieci samodzielnie pokonujące trasę. Dlaczego? Bo cały ten czas są w bezruchu i przez to szybciej marzną.

 

Jedzenie

Najlepiej jest mieć ze sobą przygotowany prowiant. Na szlaku bywa różnie, nawet jeśli jesteśmy pewni, że będą punkty gastronomiczne, to nie wiadomo, ile czasu spędzimy w kolejce albo czy jedzenie będzie zdrowe i świeże. Poza tym apetyt na świeżym powietrzu i po wysiłku wzrasta, więc nasz milusiński może zgłodnieć już gdzieś w połowie drogi. Pamiętajmy też o piciu, latem najlepsza jest woda, a wiosną i jesienią herbata. Przerwa na posiłek to też okazja do odpoczynku. Dzieci są bardziej ruchliwe, bo chcą jak najwięcej zobaczyć, więc też szybko się męczą. Częste postoje pozwalają na regenerację sił. Przy okazji dobrze jest posilić się kawałkiem czekolady, która dodaje energii.

Bezpieczeństwo

Zawsze, bezwarunkowo, musimy pamiętać o podstawowych zasadach:

  • szlak musi być szeroki i bezpieczny
  • dzieci muszą być w zasięgu wzroku,
  • przy silnym wietrze i mgle trzymamy się blisko siebie i z dala od krawędzi drogi,
  • przy dużym nasłonecznieniu stosujemy kremy z filtrem,
  • w czasie deszczu zwalniamy i idziemy ostrożniej, bo jest ślisko,
  • jeśli dopadnie nas burza, nie opieramy się o mokre skały,
  • jeśli musimy przekroczyć większy strumień, dbamy, by dziecko było możliwie jak najbliżej, by w razie poślizgnięcia lub przewrócenia się łatwo było je złapać,
  • nie zbaczamy ze szlaku,
  • nie pijemy wody ze strumyków.

 

I na koniec jeszcze jedna rada – pamiętajmy, że dzieci mają w sobie niespożyte pokłady energii, ale szybko się nudzą, dlatego same wyprawy w góry to za mało. Zadbajmy też o inne atrakcje i towarzystwo rówieśników. Aquaparki, parki rozrywki, zoo lub inne ciekawe miejsca dostarczą wielu wrażeń i radości. Po takiej wyprawie dziecko pokocha i góry, i wspólne rodzinne wyjazdy.

Elżbieta Ignacionek
Elżbieta Ignacionek

Pracownik socjalny i kulturoznawca z wykształcenia, redaktorka i korektorka z zawodu. Z pasją zgłębia tajniki samorozwoju i redukcji stresu w życiu codziennym. W wolnym czasie zajmuje się wyrobem biżuterii i prowadzi zajęcia kreatywne dla dzieci.

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.




Nie przegap najświeższych informacji!

MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE