Po co biegamy?

Biegamy od dwóch tysięcy lat i nie ma w tym nic skomplikowanego: lewa, prawa, lewa, prawa. Skąd wzięła się w ludziach potrzeba, żeby biegać?

Naukowcy z Uniwersytetu w Utah oraz Harvardu odkryli, że kiedy mózg ludzki na etapie rozwoju, zaczął się powiększać, potrzebowaliśmy więcej energii. Polowaliśmy na zwierzęta, ale przez 2 miliony lat nie mieliśmy żadnych narzędzi. Nie mogliśmy używać siły, bo i tak byliśmy najsłabsi. W porównaniu do zwierząt nie byliśmy nawet szybcy, bo gdyby Usain Bolt zmierzył się na olimpiadzie z wiewiórką, nie miałby z nią szans. Jak udało nam się przetrwać?

Ewolucja wybrała dla nas dłuższe dystanse

Bieg kobiet jeśli chodzi o tempo tym bardziej pozostawia wiele do życzenia. Nie zmienia to jednak dość zaskakującego faktu, że ludzki bieg sprawdza się na dużo dłuższych dystansach jak 50 czy 100 kilometrów. Co więcej, im większy dystans tym kobiety lepiej sobie radzą i są w czołówce. Badania wykazały, że w ukończeniu wysiłku w pierwszej dziesiątce nie przeszkadza im nawet przerwa na nakarmienie dziecka.

Ciekawy jest także fakt, że jeśli zaczynamy biegać maratony w wieku 19 lat, to przez kolejnych 8 stajemy się coraz lepsi aż do szczytu naszych możliwości, a potem stopniowo forma spada aż do początkowego etapu. Spadanie trwa jednak dużo dłużej, bo aż 45 lat, co daje prosty wniosek – 64-letnia kobieta oraz jej rówieśnik płci przeciwnej będą biegać tak szybko, jak wtedy, gdy mieli 19 lat.




Jaki jest zatem punkt wspólny? Ludzie zostali stworzeni do tego, aby polować, ale nie mamy ani pazurów, ani ostrych zębów, ani nawet siły i szybkości większości zwierząt. Mamy jednak jako jedyni rzadką umiejętność biegania na bardzo długie dystanse nawet przy największych upałach, gdyż dzięki temu, że się pocimy, nasz organizm radzi sobie z temperaturą. Ważne jest jednak także to, że jesteśmy najsilniejsi w grupie i podczas współpracy liczy się efekt, a nie zaspokojenie własnego ego.

Nogi – najlepszy gadżet człowieka

Zostaliśmy stworzeni do biegania, nasi przodkowie robili to całymi dniami, polegając tylko na swoich nogach. Musimy zapomnieć o profesjonalnym sprzęcie, często niepotrzebnych gadżetach oraz maratonach, w których minuta różnicy w dotarciu na metę decyduje o tym, czy możemy być z siebie zadowoleni, czy też nie. Powinniśmy odnaleźć tamtą radość i poczucie wolności wywołane tylko tym, że biegniemy.

Na początek wyobraźcie sobie świat, w którym wychodzicie na zewnątrz i wykonujecie ćwiczenia, które przede wszystkim dają wam radość. Przy okazji poprawiają też zdrowie, samopoczucie oraz dodają energii. Może to jest ten stan, do którego powinniśmy dążyć. Pewnie jest też najlepszym kompromisem pomiędzy tym, na czym kiedyś polegało bieganie, a jak wygląda dzisiaj.

Marta Nowak
Marta Nowak

Doktorantka na Wydziale Filologii Polskiej i Klasycznej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Pilnie śledzi wszystkie zmiany zachodzące w sferze literatury i kultury. Szczególnie zafascynowana fantastyką oraz nowymi mediami, a od 2013 roku współpracuje z portalem Game Exe. Jej pasją jest także literatura dla dzieci oraz przekład. Uważnie śledzi rozwój polskiej kultury.

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.




Nie przegap najświeższych informacji!

MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE